komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
PKP
MPK
LOTTO
FORUM

sobota, 20 stycznia 2018

Fabiana, Sebastiana

MPK Wrocław - coraz rzadziej jeździmy na gapę

piątek, 5.1.2018 12:00 , komentarze: 1 , odsłony: 172
kategorie artykułu:

O około 4 tysiące wezwań do zapłaty mniej wystawili wrocławscy kontrolerzy w 2017 roku, w porównaniu z rokiem 2016. Ale spadek ten jest diametralny, gdy sięgniemy po dane z 2011 roku, bo wynosi aż 56 proc!

Tak wygląda liczba wystawionych wezwań w poszczególnych latach:

  • 2011      70 tys.
  • 2012      61 tys.
  • 2013      55 tys.
  • 2014      48 tys.
  • 2015      39 tys.
  • 2016      36 tys.
  • 2017      31 810 

- Od lat obserwujemy bardzo pozytywną tendencję. Pasażerowie coraz bardziej mają świadomość, że za usługę komunikację miejską trzeba płacić tak jak za rachunki, czy zakupy w sklepie. Na utrzymanie pozytywnego trendu składają się trzy kwestie. Po pierwsze - dostępność do zakupu biletu np. automat biletowy w każdym pojeździe MPK czy system Urbancard. Po drugie - kontrola biletów, która niesie świadomość nieuchronności kary za jazdę na gapę i w końcu - skuteczna windykacja kar – mówi Agnieszka Korzeniowska, rzecznik prasowy MPK Wrocław.

Od 2009 roku w każdym wrocławskim pojeździe komunikacji miejskiej można kupić bilet. Od 4 lat MPK systematycznie za pośrednictwem mediów informuje też pasażerów o kontroli biletowej.

- Robimy to jako jedyni w Polsce. Odważyliśmy się na ten krok, bo chcieliśmy, aby kontrola biletowa wpisała się w świadomość pasażerów na stałe i była jej nieodłącznym elementem. Statystki pokazują, że było warto. Wiedza, że codziennie gdzieś kontrolerzy pracują działa prewencyjnie i edukacyjnie – dodaje Korzeniowska. – Ważna jest też skuteczna windykacja. My nie odpuszczamy, bo pieniądze z biletów i wezwań za jazdę bez biletu, to wpływy do budżetu miasta, z którego finansowana jest komunikacja miejska.

W przypadku wystawionego wezwania do zapłaty mamy siedem dni na jego uregulowanie, aby ponieść najmniejszy jego możliwy koszt – 120 zł. Jeśli uregulujemy należność po upływie tygodnia, zapłacimy już 150 zł. Jeśli jednak wrzucimy wezwanie do zapłaty do szuflady, licząc na zapomnienie, MPK po 3 miejscach skieruję sprawę do sądu. Ten w ciągu 24 godzin wyda nakaz zapłaty. Mając taki wyrok, będziemy dochodzić należności przez 10 lat. Nasi dłużnicy muszą też liczyć się z możliwością trafienia na czarną listę np. Krajowego Rejestru Długów (aktualnie mamy około 8 tys. osób wpisanych d KRD).

Obecne zadłużenie gapowiczów w stosunku do budżetu miasta wynosi 11,5 mln zł i spada. W zadłużeniu tym ujęte są zobowiązania z wystawionych wezwań od 2009 roku, od kiedy MPK w imieniu gminy Wrocław prowadzi kontrole biletów i windykację. 

Najczęściej jednak jest tak, że osoby, którym zdarzyła się jazda na gapę, płacą karę od razu. Tak zwani dłużnicy, to raczej recydywiści – osoby, które mają na koncie więcej, niż jedno wezwanie do zapłaty. W gronie tym są rekordziści. 

- W rejestrze dłużników mamy panią, która ma na koncie 65 wezwań za jazdę bez biletu. Aktualna łączna kwota jej zadłużenia to ponad 18 tysięcy (w MPK), łącznie z kosztami egzekucji zadłużenie przekracza 35 tysięcy złotych – opowiada Korzeniowska. - Pod koniec ubiegłego roku pojawił się u nas inny rekordzista, który miał 50 wezwań do zapłaty. Ku naszemu zaskoczeniu, jednorazowo zapłacił w kasie MPK ponad 14 tysięcy zł. Do uregulowania pozostają mu jeszcze koszty egzekucyjne, ale z listy dłużników MPK zniknął. 

W ubiegłym roku MPK wyegzekwowało od dłużników kwotę prawie 6 mln zł. Za takie pieniądze można kupić np. 4 nowe autobusy typu solo.

 

Wasze komentarze

poniedziałek, 15.1.2018 19:21
1
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Muzeum Techniki
Muzeum Techniki
Super TAXI
Super TAXI
Księgarnia Psyche
Księgarnia Psyche
Radio LUZ
Radio LUZ