komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
LOTTO

piątek, 19 stycznia 2018

Henryka, Mariusza

ZACZYTANI... "Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki" - najważniejsza książka 2017 roku

piątek, 12.1.2018 11:17 , komentarze: 1 , odsłony: 738
kategorie artykułu:

Badania wskazują, że 63% Polaków nie czyta książek. Bądź kimś wyjątkowym, dołącz do tych, którzy czytają! Sięgnij po książkę rekomendowaną przez ząbkowickie koło Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Dzisiaj lekturę poleca Iwona Małozięć. 

Colson Whitehead, Kolej podziemna, Warszawa 2017 Albatros

 

Poruszająca, porywająca, skłaniająca do refleksji. Taka jest właśnie powieść Colsona Whiteheada „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki”. Jest to historia o niewolnictwie i okrucieństwie. Ale też opowieść o nadziei, o wolności i walce o przyszłość.

Cora, niewolnica na plantacji bawełny, nie ma lekkiego życia. Opuszczona przez matkę powoli traci wszystko, co posiadała (choć i tego jest bardzo mało). Jednak się nie poddaje i walczy o swój dobytek i szacunek wśród reszty niewolników. Kiedy Ceasar, najnowszy nabytek właściciela plantacji, opowiada o możliwości ucieczki tajemniczą koleją podziemną, początkowo Cora stanowczo i zdecydowanie odmawia. Jednak, będąc świadkiem kolejnego przejawu okrucieństwa właścicieli niewolników, postanawia podjąć walkę o wolność i swoje życie. Podczas ucieczki, przemierza Stany, a my razem z nią poznajemy historię i mentalność ludzi, żyjących w tamtych czasach.   

Książka Whiteheada została okrzyknięta jedną z najważniejszych powieści 2016 roku, zdobyła Nagrodę Pulitzera 2017 oraz National Book Award 2016. Bardzo ostrożnie do niej podchodziłam, jednak po lekturze mogę spokojnie napisać, że nie dziwię się, iż otrzymała tyle wyróżnień… Czyta się ją z zapartym tchem, choć porusza niezwykle trudne tematy: niewolnictwo, nienawiść rasową, poczucie wyższości. W trakcie lektury trudno jest uwierzyć, że ludzie skłonni są do tak okrutnych czynów, tłumacząc to pochodzeniem, kolorem skóry, religią, polityką.

 Dla mnie jedną z najbardziej poruszających części był rozdział o pobycie Cory w Karolinie Południowej, kiedy to wydaje się, że była niewolnica już, już trafia na ludzi dobrych, dbających o jej bezpieczeństwo, rozumiejących, co przeszła i wspierających ją, a jednak to wszystko na pokaz. Wśród opiekunów pokutuje przekonanie o wyższości białych nad czarnoskórymi. Lekarze skłonni są do przeprowadzania eksperymentów medycznych, tłumacząc się „kontrolą urodzin”, za co ludność kolorowa powinna być wdzięczna. Kiedy to podczas pracy w muzeum Cora była typem, odgrywała scenki z „codziennego życia niewolników”. Miały one zresztą mało wspólnego z rzeczywistością. Jak opisuje dziewczyna: „Nie istnieli porwani chłopcy, którzy szorowaliby pokłady klepani po głowie przez białych porywaczy. (…) Żaden niewolnik nie umarł z przepracowania nad kołowrotkiem ani nie został skatowany za splatanie nici. Nikt jednak nie chciał opowiadać o prawdziwej naturze świata. I nikt nie chciał o niej słuchać” (s. 147).

Bohaterka trafia nie tylko na ludzi złych i okrutnych. W ucieczce i przystosowywaniu się do nowej rzeczywistości pomagają jej też inni, niekoniecznie czarnoskórzy. Sam, Martin, Valentine’ovie, członkowie kolei podziemnej, dbający o byłych niewolników, ukrywający ich, a co za tym idzie ryzykujący własnym życiem. Za ich czyny nie czeka nagroda, lecz cierpienie, strach i ból. A jednak są gotowi kontynuować swoją pracę, nie utożsamiają się z ówczesną polityką rasową.   

„Kolej podziemna” nie jest powieścią historyczną. Opisane wydarzenia nie miały miejsca w rzeczywistości, choć w trakcie czytania mamy wrażenie, że wydarzyć się mogły. Naprawdę istniała „kolej podziemna”, będąca, nie jak opisuje autor, tunelami dla pociągu, lecz szlakiem dróg, bezpiecznych domów dla zbiegłych niewolników.   

Myślę, że książki o takiej tematyce powinny powstawać. O niewolnictwie, o rasizmie, tak jak o Holocauście nie wolno zapomnieć. Aby nigdy żadna religia, polityka lub idea nie doprowadziła do niewyobrażalnego okrucieństwa. Książkę bardzo polecam, bo historię Cory naprawdę warto poznać. Naprawdę warto.

Iwona Małozięć

 

Książkę wypożycza Biblioteka Publiczna w Ciepłowodach, szukaj jej także w swojej bibliotece! 

Rekomendacji następnej książki szukajcie na Doba.pl za dwa tygodnie!

 

 

Wasze komentarze

wtorek, 16.1.2018 12:44
poniedziałek, 15.1.2018 10:15
sobota, 13.1.2018 15:51
42
piątek, 12.1.2018 09:51
1
czwartek, 11.1.2018 11:24
czwartek, 11.1.2018 09:35
Basen Fitness Aquarius
Basen Fitness Aquarius
UPADŁOŚĆ KONSUMENCKA
UPADŁOŚĆ KONSUMENCKA
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
ZGK Ząbkowice Śl.
ZGK Ząbkowice Śl.
Pomoc drogowa
Pomoc drogowa